Terminator Dark Fate Linda Hamilton

„Terminator: Dark Fate” – zobacz pierwszy pełnoprawny zwiastun kolejnej części

Mimo, że dla mnie „Terminator” skończył się w momencie, gdy Arnold Schwarzenegger został opuszczony do kadzi z płynną stalą (wówczas po raz pierwszy płakałem na filmie!), nadal kibicuję kolejnym odsłonom serii. Jakoś tak zwyczajnie po ludzku mam nadzieję, że coś jeszcze z tego będzie. A czy będzie? Zwiastun „Terminator: Dark Fate” niewiele zdradza w kwestii samej fabuły, ale wywołuje raczej pozytywne wrażenia.

Generalnie nie jestem fanem tzw. „odgrzewanych kotletów”, ale wierzę, że James Cameron jest jeszcze w stanie coś wycisnąć z tej historii. Tak, „Terminator: Dark Fate” ma być bezpośrednią kontynuacją wydarzeń, które miały miejsce w pierwszej i drugiej części. Ponownie na dużym ekranie zobaczymy Linde Hamilton (Sarah Connor) i Arnolda Schwarzeneggera (T-800), którym przyjdzie stoczyć walkę w konflikcie na linii człowiek vs maszyna. Do obsady dołącza również Mackenzie Davis (Grace), Gabriel Luna (Terminator) i Natalia Reyes (Dani Ramos).

 

Nie wiem czy to tylko moje osobiste odczucia, czy też odnieśliście wrażenie, że już pierwsza scena w zwiastunie dość mocno nawiązuje do klimatu z filmu „Terminator 2”? Po pierwsze, Dani Ramos, czyli bohaterka, której śmierć z bliżej nieokreślonych powodów jest do czegoś potrzebna terminatorom. Po drugie, w jej obronie staje Grace – wyszkolony przez wojsko cyborg. Po trzecie, w pogoni za nimi rusza terminator z płynnej stali… w ciężarówce. I wtedy pojawia się ona, cała na biało… Ekhm, po czwarte, pojawia się Sarah Connor, która wchodzi do akcji z takim przytupem jak przed laty miał to w swoim zwyczaju robić właśnie Schwarzenegger.

„Terminator: Dark Fate” – Ile Arnolda w Arnoldzie?

Z jednej strony cieszy mnie fakt, że Arnold Schwarzenegger z biegiem czasu coraz mniej angażuje się w kolejne projekty, nawiązujące do „Terminatora”. Facet ma już swoje lata. Wolałbym, aby był zapamiętany przez widzów z tych najlepszych czasów. Z drugiej jednak strony serce mi się raduje, kiedy w każdej kolejnej odsłonie serii pojawia się jakieś nawiązanie do jego postaci. W końcu to prawdziwy symbol. Nie bez powodu opłakiwałem jego śmierć! Ciężko jednak określić jak dużą rolę odegra w „Dark Fate”, bo w samym zwiastunie pojawił się zaledwie na sekundę. Niewykluczone, że tym razem to Linda Hamilton skradnie całe show. I wcale nie musi to być słaby występ…

„Terminator: Dark Fate” zadebiutuje w kinach 31 października.

 

źródło: theverge

Piotr Sojski

Bloga techPlay.pl stworzyłem przede wszystkim po to, by spełniać się w tym, co sprawia mi ogromną przyjemność i satysfakcję. Mam nadzieję, że od czasu do czasu uda mi się też napisać przy tym coś mądrego. Słowem, wspólnie z Wami pragnę odpoczywać tutaj od pracy i codziennych obowiązków. ;-)

A nuż Cię zainteresuje: