Tomasz Kot jako Nikola Tesla

Tomasz Kot jako Nikola Tesla! Polski aktor zagra główną rolę w hollywoodzkiej produkcji.

Śmiem przypuszczać, że „Tomasz Kot” to od wczoraj najczęściej wpisywane w wyszukiwarkę nazwisko, jeśli chodzi o polskich aktorów. Wszystko za sprawą informacji, którą opublikował serwis deadline.com. Polak wcieli się w postać genialnego wynalazcy, jakim bez wątpienia był Nikola Tesla. Gratuluję i nie ukrywam, że to świetna wiadomość! Zawsze miło patrzeć, gdy kariera rodaka nabiera rozpędu także poza granicami naszego kraju.

Przyznam szczerze, że nie mam szczególnych faworytów, jeśli chodzi o aktorów z polskiego podwórka. Wynika to jednak nie tyle z jakiegoś uprzedzenia, czy nadzwyczaj wybrednego gustu, ale przede wszystkim z braku czasu, by regularnie śledzić polską kinematografię. Jest jednak grono artystów, które cenię sobie ponad wszystko. Bez względu na to w jakim miejscu swojej kariery znajdują się dziś, czy będą znajdować się jutro uważam, że należy im się szacunek. Chociażby za to czego już dokonali. Jednym z takich aktorów jest właśnie Tomasz Kot.

Moje początki z twórczością tego artysty były w zasadzie nijakie. Pierwszy raz na ekranie zobaczyłem go w popularnym niegdyś serialu „Niania”. Później było popularne na swój sposób „Ciacho” i pewnie jeszcze kilka innych produkcji, których dziś już nawet nie pamiętam, bo były po prostu… po prostu były. I tyle. Moją uwagę i zarazem sympatię Tomasz Kot zyskał sobie dopiero rolą w filmie „Skazany na bluesa”, gdzie odgrywał postać Ryszarda Riedla z zespołu Dżem. Nigdy nie byłem fanem Dżemu, ale po kreacji stworzonej przez Tomasza Kota moje podejście zarówno do wspomnianego muzyka, jak i jego twórczości kompletnie się odmieniło. Następnym krokiem był film „Bogowie” i postać Zbigniewa Religi. To jak Tomasz Kot zadbał o gesty, sposób wypowiadania się, poruszania czy nawet specyficzną dla profesora Religi postawę… coś wspaniałego. Z tego co pamiętam, poziom odwzorowania oryginału był na tak fenomenalnym poziomie, że sami znajomi Zbigniewa Religi byli po prostu zdumieni!

Tomasz Kot jako Nikola Tesla, czyli aktor ponownie ma szanse skraść serca widzów. Tym razem na całym świecie.

Kariera Polaka nabrała jeszcze większego rozpędu po roli w filmie „Zimna Wojna”. Przyznam szczerze, że nie miałem jeszcze okazji zobaczyć tej produkcji, ale czytając opinie w internecie, ciężko oprzeć się wrażeniu, że to kolejna doskonała rola naszego artysty. „Nikola”, bo taki tytuł nosić będzie wspomniany film, opowiadać będzie oczywiście historię genialnego serbsko-amerykańskiego wynalazcy, jakim był Nikola Tesla. Film może być interesujący dla widzów różnego typu przede wszystkim dlatego, że nie ograniczy się wyłącznie do odtworzenia samej twórczości wynalazcy, ale również jego życia osobistego oraz problemów z jakimi się borykał. Nikola Tesla, jak wielu niedocenianych ludzi na tym świecie był też dość trudnym i specyficznym człowiekiem. Tomasz Kot będzie mieć więc spore pole do popisu.

Tomasz Kot, Nikola Tesla

Reżyserem i zarazem autorem scenariusza jest Anand Tucker, który osobiście stwierdził, że po obejrzeniu „Zimnej wojny” i pracy, jaką w odtworzenie swojej roli włożył Kot był wręcz przekonany, że to właśnie jego chciałby zaangażować do swojego najnowszego filmu. Sam aktor również ustosunkował się do informacji o swojej nowej roli za pośrednictwem mediów społecznościowych: „Szanowni! Szczęśliwy jestem baaardzo, a serce mi bije tak samo jak przed Skazanym na bluesa i Bogami! Jest moc!” – napisał.

Na obecną chwilę nie wiadomo jeszcze kto dołączy do głównej obsady i potowarzyszy naszemu aktorowi na wielkim ekranie. Zdjęcia do filmu mają oficjalnie ruszyć jeszcze tej jesieni.

 

Chcesz być na bieżąco z publikacjami na blogu? Obserwuj mnie na Facebooku, Twitterze i Instagramie! Z góry dzięki za zaufanie!

 

źródło: deadline.com

Piotr Sojski

Bloga techPlay.pl stworzyłem przede wszystkim po to, by spełniać się w tym, co sprawia mi ogromną przyjemność i satysfakcję. Mam nadzieję, że od czasu do czasu uda mi się też napisać przy tym coś mądrego. Słowem, wspólnie z Wami pragnę odpoczywać tutaj od pracy i codziennych obowiązków. ;-)

A nuż Cię zainteresuje: